Strona główna » Siatkówka » Horror w Kaliszu

Horror w Kaliszu

2018-01-13 07:23:33


Horror w Kaliszu

Lider Energa MKS Kalisz pokonał E.Leclerc Radomkę Radom w meczu piętnastej kolejki spotkań I ligi siatkarek. 

 

Mimo wygranej w trzech setach droga kaliszanek do piętnastego w sezonie ligowego zwycięstwa nie była usłana różami. Tak jak w pierwszej rundzie, gdy kaliszanki zwyciężyły po tie-breaku, tym razem też musiały wspiąć się na wyżyny, by ograć drużynę z Radomia. - Każdy zespół, który do nas przyjeżdża, jest bardzo mocno zmotywowany. Wiemy, że przed nami się nie położy, bo grając z liderem nie ma nic do stracenia. Dzisiaj też tak było, przeciwniczki z Radomia grały dobrą siatkówkę i robiły wszystko, by nam się przeciwstawić. Nie brakowało walki, horroru zwłaszcza w trzecim secie - przyznała na łamach faktykaliskie atakująca Energi MKS Natalia Sroka.

 

Wszystkie z trzech odsłon miały bardzo wyrównany przebieg. W pierwszej podopieczne Jacka Skroka wygrywał 10:7, a w końcówce 22:21. W drugiej przyjezdne również wypracowały trzypunktowe prowadzenie (16:13). W decydujących momentach przeciwniczki popracowały blokiem. Odskoczyły na 21:18 i triumfowały do 22. Partię rozstrzygnął atak Ivana Isailovic.


Jeszcze wielksze emocje towarzyszyły trzeciemu setowi. Radomianki prowadziły nawet 16:9. Siedem punktów nie zapewniło podopiecznym Jacka Skroka wygranej. Grający z uporem i determinacją lider odrobił dystans i zwyciężył na przewagi do 29. Zespół z Radomia miał cztery setbole. - Ależ to był set ! Ależ walka! - przyznał klubowy serwis MKS. - Ostatnimi czasy lubimy takie horrory. Jesteśmy zadowolone z tego, że w tych trudnych końcówkach zachowujemy zimne głowy. Jeszcze bardziej cieszymy się z kolejnego zwycięstwa - przyznała Natalia Sroka.


- To, co w tym sezonie wyróżnia siatkarki Energi MKS spośród innych pierwszoligowych drużyn, to nie tylko fenomenalna passa zwycięstw. Znakiem rozpoznawczym kaliskiej ekipy jest też niezwykła umiejętność radzenia sobie w nawet najbardziej beznadziejnych sytuacjach. Takowych kaliszanki nie uniknęły w piątkowym meczu z Radomką Radom. Wybrnęły z nich w iście mistrzowskim stylu i pokonały wymagającego rywala - podsumował piątkową wymianę serwis faktykliskie.pl. - Kaliszanki odniosły piętnaste zwycięstwo w rozgrywkach zaplecza LSK, wygrywając po twardym boju na własnym parkiecie z Radomką Radom - przyznał z kolei gloswielkopolski.pl.

 

Energa MKS Kalisz – E.Leclerc Radomka Radom 3:0 (26:24, 25:22, 31:29)
Energa MKS: Wawrzyniak, Dybek, Janicka, Łukasiewicz, Sroka, Isailović oraz Bulbak (l), Głowiak (libero), Andrzejczak, Widera, Kucharska, Drewniak
E.Leclerc Radomka: Przepiórka, Borawska, Śmieszek, Biała, Ponikowska, Szczepańska oraz Bator (libero), Samul (libero), Molenda, Miechowicz, Kubacka, Pelczarska, Czajka

 

W INNYCH MECZACH I TABELA

 

(fot: mkskalisz.pl)




  



ROZA DEVELOPMENT
Galeria SportRadom.pl
Kanały klubowe

Najchętniej czytane
Piłka Nożna 29.03%
Siatkówka 25.64%
Koszykówka 16.12%
Zapasy 15.59%
Tenis Stołowy 13.62%

ALL SPORT


Facebook